02 maj Był Raj jest Ruina – czyli kryzys w social media w trzech odsłonach
Właściciele popularnej, poznańskiej restauracji Cafe La Ruina i Raj zostali oskarżeni przez byłych pracowników o mobbing, molestowanie i złe traktowanie. Zarzuty najpierw pojawiły się w mediach społecznościowych, a potem bardzo szybko dotarły do mediów ogólnopolskich. Mamy więc klasyczny, definicyjny kryzys w Internecie.
Kryzys odsłona pierwsza – liryka
8 lat temu Monika Mądra-Pawlak i Jan Pawlak uruchomili na poznańskiej Śródce kawiarnię „Cafe La Ruina”. Chwilę później powstała ich restauracja „Raj” serwująca kuchnię podróży oraz małe, kameralne kino. Klimat miejsca i potrawy trafiły do serc poznaniaków a media bardzo szybko ogłosiły „Cafe La Ruina i Raj” miejscem kultowym. Po kilku latach Monika i Jan przenieśli swój lokal na ulicę Święty Marcin.
Małżeństwo przez wiele lat z powodzeniem budowało swój wizerunek ludzi otwartych, ciekawych świata i pełnych pasji. Byli barwni, podróżowali, wydawali książki i spełniali swoje marzenia. Media nie kryły zachwytu:
[blockquote text=”Monika i Jan Pawlak oraz wszyscy ludzie, z którymi współpracują od lat stworzyli miejsce magiczne. Dzięki aurze, którą wytworzyli na Śródce, fragment miasta na przestrzeni ostatnich 7 lat stawał się coraz wspanialszy, coraz piękniejszy.” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
[blockquote text=”Otwarcie La Ruiny, której nazwa oddaje obraz zapomnianej przez cywilizację okolicy, przyczyniło się do rewitalizacji Śródki i wywarło znaczący wpływ na jej dzisiejszy klimat.” ” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
[blockquote text=”Monika Mądra-Pawlak i Jan Pawlak – najbarwniejsi restauratorzy i animatorzy życia miejsko-kulinarnego poznańskiej Śródki – właśnie wydają swój drugi atlas z przepisami i przygodami pt. „¡Ameryka!”” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
#onet rano
Nikt nie spodziewał sie kryzysu. W Public Relations jednak jest tak, że kryzys działa na zasadach prawa Murphy’ego:
[ordered_list]
- Jeżeli coś może się nie udać – nie uda się na pewno.
- Nie uda się nawet wtedy, gdy jednak nie powinno się nie udać.
- Wszystko wali się naraz
[/ordered_list]
Tak stało się i tym razem. Budowany przez wiele lat wizerunek medialny znanych restauratorów był świetny. Ich reputacja natomiast, nie zawsze za tym wizerunkiem nadążała – a to tylko o jeden krok od kryzysu.
Kryzys odsłona druga – epika
Rysy na reputacji Jana i Moniki Pawlaków można było dostrzec właściwie już wcześniej. Wizja ludzi życzliwych i otwartych, chwiała się, gdy udzielali odpowiedzi na negatywne komentarze w mediach społecznościowych.
Kryzys odsłona trzecia – dramat
Prawdziwa „bomba” wybuchła jednak dwa dni temu. Według portali onet.pl i noizz.pl wszystko zaczęło się na Instagramie. To właśnie tam, w ramach serii „Patopracodawcy”, pojawiały się informacje o przedsiębiorcach, którzy mobbingują i wyzyskują swoich pracowników. Oskarżeni o mobbing zostali również właściciele Cafe La Ruina i Raj. Lista zarzutów publikowanych przez „byłych” (niektóre opinie były anonimowe, więc ciężko potwierdzić wiarygodność) pracowników jest długa:
[blockquote text=”Chowają się za szyldem każdej popularnej akcji czy protestów w Polsce, a sami przeprowadzają się do Danii albo urządzają sobie wyprawy po całym świecie, w momencie kiedy ich pracownicy pracują na śmieciówkach i popadają w depresję ” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
[blockquote text=””Ciągły strach. Na każdym kroku słyszysz, że cię zwolnią lub obniżą stawkę”” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
[blockquote text=”Autentyczne pranie mózgu, praca po trzynaście godzin dziennie, codziennie. Właściciele cały czas napuszczali pracowników na siebie. Zapraszali ona rozmowy i manipulowali, żeby donosić na innych. Swoje prywatne frustracje przelewali na pracowników, którzy bali się w ogóle odezwać ” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
[blockquote text=”Praca często po 15 godzin, a czasem nawet 17 i na drugi dzień do pracy na kolejne 15 godzin. Zdarzało się często, że pracowałeś tak 4 dni pod rząd, a nawet 7 dni.” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
[blockquote text=”Nieludzkie godziny pracy, za mało ludzi na zmianie i oczywiście śmieciówka. Wielokrotnie doprowadzali pracowników do płaczu i granic wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Zarobki śmieszne, ilość przepracowanych godzin w pewnych miesiącach była naprawdę porażająca. Dźwięk Messengera powodował u mnie strach w dni wolne, bo w większości przypadków oznaczało to jakiś gnój i awanturę. Praca tam zostawia spustoszenie na psychice i to potwierdzi każdy, kto tam pracował.” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”yes” quote_icon_color=””]
źródło: wyborcza.pl
Początkowo zarządzanie sytuacją kryzysową Jana i Moniki Pawlak wyglądało prawidłowo. Dość szybko pojawiło się ich pierwsze oświadczenie kryzysowe, które można byłoby uznać za poprawne. Przeanalizujmy je.
[highlight color=” background_color=”]Prawidłowo przygotowane oświadczenie kryzysowe (tzw.holding statement) powinno zawierać:[/highlight]
[unordered_list style=’circle’ number_type=’circle_number’ animate=’no’ font_weight=”]
- Podstawowe szczegóły dotyczące kryzysu (co się stało, kiedy, gdzie, kto ucierpiał)
- Słowa „przepraszam” – jeśli faktycznie kryzys spowodwany jest przez organizację
- Wyrazy współczucia lub empatii dla poszkodowanych
- Informacje odnośnie dalszych działań naprawczych.
- Informacje odnośnie kolejnych aktualizacji kryzysu
[/unordered_list]
[highlight color=” background_color=”]W oświadczeniu właścicieli Raju i Ruiny pojawiły się:[/highlight]
[unordered_list style=’circle’ number_type=’circle_number’ animate=’no’ font_weight=”]
- Szczątkowe informacje odnośnie kryzysu („W ślad za wczoraj opublikowanymi w internecie wpisami części naszych byłych pracowników,..”)
- Słowa przepraszam i „wzięcie na klatę odpowiedzialności” za kryzys. Jednak przeprosiny były często kończone słowem usprawiedliwienia, (Nie popełnia ich (błędów) tylko ten, kto nie robi nic”. „Nic jednak nie jest czarno-białe”. ) co zmniejsza trochę ich wiarygodność
- Wyrazy współczucia lub empatii dla poszkodowanych (Przepraszamy za to rozczarowanie i nadszarpnięte zaufanie. Przepraszamy Was, Byli Pracownicy, którzy postawili się nam wczoraj, za nieporozumienia i jak widać krzywdzące, nieprofesjonalne dla Was relacje. Dawaliśmy sobie razem do wiwatu, jednak od siebie w pierwszej kolejności powinniśmy wymagać więcej. Bierzemy to z pokorą na klatę.”
- Mało konkretne informacje odnośnie dalszych działań naprawczych („zaczynamy od naprawiania siebie”)
- Informacji odnośnie kolejnych aktualizacji kryzysu – brak.
[/unordered_list]
Niestety, oświadczenie było jedynym, oficjalnym komunikatem w trakcie trwania kryzysu. Bardzo szybko Cafe La Ruina i Raj zlikwidowało swoje konta w mediach społecznościowych. To „samobójstwo” komunikacji kryzysowej. Nagłe wycofanie z publicznego dyskursu w samym środku kryzysu, powoduje utratę wiarygodności i tworzy dodatkowe spekulacje odnośnie „winy” oskarżonych.
Burza w mediach społecznościowych trwa. Wizerunek Cafe La Ruina i Raj legł w gruzach. Zarządzenie kryzysem nie istnieje. A jeszcze niedawno Monika i Jan Pawlak na łamach <rel=”nofollow noopener” target=”_blank” a href=”https://wiadomosci.onet.pl/poznan/biznes-w-czasach-pandemii-wlasciciele-cafe-la-ruina-i-raj-staramy-sie-dzialac-jak/f2158pj?fbclid=IwAR3Z7BkJUmL-u5wMkU4HXkqJQhAfV1GluvRnxxlyLj-NWI45enPbrpuVyCw”>Onetu wypowiadali się o rządowym zarządzaniu kryzysem:
[blockquote text=”Umiesz liczyć, licz na siebie – jest takie fajne powiedzenie i my nigdy o nim nie zapominamy. Nie czujemy wsparcia od rządu, ale też nie liczyliśmy na nie. Najgorszy jest ten bałagan w zarządzaniu kryzysem…” text_color=”” width=”” line_height=”undefined” background_color=”” border_color=”” show_quote_icon=”no” quote_icon_color=””]
Ostatnie moje wpisy:


Kolos
Posted at 19:14h, 02 majaZastanawiam się czy po czymś takim, można odbudować swoją pozycje…
Ewa Bujak
Posted at 17:18h, 03 majaBędzie bardzo trudno, wymagałoby to całkowitej transparentności, poinformowania że wszystko zaczynają od początku i faktycznej zmiany.
Agnieszka
Posted at 14:39h, 04 majaW międzyczasie był jeszcze medialny konflikt La Ruiny z Inną Piekarnią o rogala świętomarcińskiego. Bardzo angażujący na FB klientów obu miejsc…
Ewa Bujak
Posted at 15:19h, 04 majaDziękuję Agnieszko za informację. Nie śledziłam tego wątku, więc nie wiem czy faktycznie był konflikt. Dla zainteresowanych znalazłam opis https://poznan.naszemiasto.pl/w-cafe-la-ruina-i-raj-w-poznaniu-w-tym-roku-nie-ma-rogali/ar/c17-7416044